jagodowy kwiatek

Polowanie na smoka i inne stwory

   Kolejny długi weekend za nami. Burze skutecznie uprzykrzały wieczory, a ulewy gasiły ogniska i grille…

     Nam udało się zrobić krótki wypad do lasu między jedną a drugą burzą. Dźwięki nie do opisania. Jeśli cierpicie na zbyt głośne i męczące myśli – zapraszam do lasu. Tam wszystko zagłusza przyroda. Nie ma nic tak bardzo relaksującego jak miłe towarzystwo i  spacer w lesie :) Już pachnie jagodami:) Już widzę pierogi, pyszne jagodowe pierogi, koktajl, (czarne zęby;P) mniam. Niestety nie ma nic za darmo! Trzeba się uzbroić w cierpliwość z komarami:/ Mnie te gadziny  nie obsiadły. Ale nie panikujmy. Komar nas nie zabije, kleszcz nas nie zje. Warto w tych czasach pójść do lasu i „nałykać” się świeżego powietrza, by być trochę zdrowszym i zahartowanym na zimę. Mój dziadek mawiał, że w lesie trzeba oddychać przez buzię i to bardzo głęboko – może coś w tym jest;) Nasi praprapradziadkowie żyli dłużej i zdrowiej niż nasze pokolenia. 

    Wracając..polecam jednak jasny strój. Czarny odpada – najwidoczniej muchy i komary mają coś z gotyckiej duszy bo lgną do niego jak opętane. Żel, który polecałam we wcześniejszym wpisie, ciaśniejsze spodnie, zakryte buty (najlepiej kalosze), kapelusz lub inne nakrycie głowy i można śmiało iść. Wiem, że znaleźli się odważni, a raczej lekkomyślni, ale klapek czy sandałów nie polecam. Poza tym są po prostu w lesie niewygodne.

   Poniżej kilka fotek z wypadu. Jeśli macie pomysł cóż to za pomarańczowy potwór, piszcie. Sama jestem ciekawa. Obstawiam „prapotomka smoka” :)

Zostaw komentarz

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>